•Artykułów• : 211
•Odsłon• : 2640008
Archiwum X - 1
WOLNOŚĆ i NIEZAWISŁOŚĆ w Dulsku?
Rodzinne strony skrywają wiele tajemnic, nieznanych wydarzeń z udziałem naszych bliskich. Trudne lata wojenne jak i te powojenne odcisnęły piętno w życiorysach Szpejankowskich-Szpejenkowskich. O jednym takim wydarzeniu jest ten artykuł.
Zgodnie z przyjętą przez nas „polityką prywatności”, jeżeli poniższy tekst odebrany będzie jako tzw. rozdrapywanie starych ran, nie napiszę zakończenia, a na życzenie najbliższej rodziny jestem gotowy usunąć z naszego portalu.
W listopadzie br. w czasie pobytu na cmentarzu parafialnym w Dulsku autor natknął się na grób Piotra Józefa Piotrowskiego, który w chwili śmierci, 16 czerwca 1948r., miał zaledwie trzydzieści lat. Na płycie pomnika znajduje się informacja: „żołnierz WiN zamęczony przez UB”. Zdziwienie i zarazem konsternacja, organizacja Wolność i Niezawisłość w Dulsku?
Czy może było inaczej, Piotr Józef Piotrowski działał na innym terenie, a jedynie tu go pochowano? Czy znajdziemy odpowiedź na postawione pytania?
Z tablicy nagrobnej wynika, że jest pochowany razem ze swoją siostrą Danielą Szpejenkowską z domu Piotrowską, ur.3.02.1927r., zm. 27.05.2001r. W tym samym grobie, obok małżonki i szwagra, przygotował sobie miejsce spoczynku Tadeusz Szpejenkowski ur.21.05.1930r.
Autor nie zna wymienionych osób ani też nikt z jego najbliższej rodziny nie wspominał o rodzinie Piotrowskich z Dulska.
Od czego mamy Internet i przeogromne zbiory informacji. Klik, klik, enter i olśnienie, członkowie WiN działali nawet w Dulsku!
Byłoby za proste ażeby po wpisaniu do przeglądarki któregokolwiek hasła, użytego wyżej, wyskoczyła gotowa odpowiedź. Tego tematu jeszcze nikt nie podjął, znalezione informacje są fragmentaryczne, ale za tworzą pewną całość.
Po pierwsze, w książce: „Udział aparatu bezpieczeństwa w utrwalaniu władzy ludowej w Polsce w latach 1944-1947”, Jana Kowalika, wydanej w 1981r. w Warszawie przez MSW, na stronie 316, zamieszczona została informacja: „Funkcjonariusze Komendy MO w Lipnie aresztowali całą ośmioosobową bojówkę Krwawa Ręka. Równocześnie w miejscowości Dulsk, powiat lipnowski, wykryto komendę obwodu rypińskiego WiN. Znaleziono broń, amunicję oraz kartotekę wszystkich członków komendy, co umożliwiło likwidację całej komórki WiN”.
W „Sztandarze Ludu” z 1946r., codziennym organie Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Partii Robotniczej w Lublinie, zamieszczono identyczną informację, krótką notkę na powyższy temat.
Po drugie, na stronie internetowej Instytutu Pamięci Narodowej w sprawozdaniu za 2004r. widnieje informacja, że Oddział Gdański IPN w dniu 12.05.2004r. skierował akt oskarżenia, sygn. akt S75/03/2k, do Sądu Rejonowego w Rypinie, przeciwko byłemu funkcjonariuszowi Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Rypinie. W okresie od grudnia 1945r. do maja 1946r. znęcał się psychicznie i fizycznie oraz naruszył nietykalność cielesną Jana „T” członka Tajnego Związku Krwawej Ręki.
Część wstępnych wątpliwości została rozwiana, w 1946r. w Dulsku mieszkali członkowie WiN oraz Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa w Rypinie zwalczając działaczy podziemia, zajmował się członkami Krwawej Ręki. Czy w tej grupie był Piotr Józef Piotrowski – brat naszej powinowatej? Czym konkretnie zajmowali się członkowie Krwawej Ręki?
Autorowi znane są metody i sposoby działania członków organizacji niepodległościowych. Jednak nie o domysły tu chodzi, a uzyskanie potwierdzonych faktów. Bez pomocy najbliższych, jeszcze żyjących, Piotra Józefa Piotrowskiego lub mieszkańców Dulska, trudno będzie cokolwiek nowego ustalić.
Warto, dla potomnych, historii Dulska, dopisać koniec, tej trudnej dla wszystkich, opowieści. Trudnej, zarówno dla rodziny ofiary jak i kata(ów), a tym samym ich rodzin.
Uważam, iż należy ocalić od zapomnienia losy mieszkańca Dulska, osoby bliskiej dla osób noszących nazwisko Szpejenkowska(i).
Musimy się spieszyć, świadków tamtych wydarzeń jest coraz mniej, tak szybko od nas odchodzą.
_____________________________________________________________________
Wolność i Niezawisłość
Organizacja początkowo chciała drogą walki politycznej nie dopuścić do zwycięstwa wyborczego komunistów po II wojnie światowej. Członkowie WiN dopuszczali także możliwość zbrojnej obrony. Mimo deklarowanego cywilnego charakteru organizacja posiadała silne oddziały zbrojne zwłaszcza w obszarze centralnym w okręgach białostockim, lubelskim i warszawskim ponieważ dowódca obszaru centralnego nie wykonał rozkazu o rozwiązaniu oddziałów leśnych uważając WiN za organizację wojskowo-polityczną. Jesienią 1945 część członków WiN posłuchała apelu pułkownika Jana Mazurkiewicza (ps. "Radosław") i ujawniła się. W 1946 nowe kierownictwo WiN podporządkowało organizację rządowi emigracyjnemu i Naczelnemu Wodzowi PSZ na Zachodzie oraz ograniczyło wsparcie dla PSL. Od początku do końca rzeczywistego istnienia WiN organizacją kierowali byli oficerowie ZWZ-AK zaś struktura organizacyjna w latach 1945-1947 (podział na obszary, okręgi, inspektoraty, obwody, rejony) została przejęta z AK i DSZ.
WiN domagała się, by Armia Czerwona i NKWD opuściły obszar Polski. Organizacja odrzucała kształt granicy wschodniej ustalony w Jałcie. Organizacja sprzeciwiała się także prześladowaniom politycznym i czynionej przez wojska radzieckie dewastacji kraju. Członkowie WiN chcieli stworzyć wspólną armię, uniezależnić się politycznie od Związku Radzieckiego, uspołecznić duże przedsiębiorstwa i zakłady pracy. W hasłach organizacji pojawiały się też postulaty powszechnej edukacji i reformy rolnej - mimo to organizacja w referendum 1946 wzywała do odrzucenia reformy rolnej i nacjonalizacji przemysłu. Jesienią 1946 w kierownictwie organizacji ostatecznie zwyciężyła teza o zbliżaniu się III wojny światowej i konieczności przygotowania się do niej. W związku z tym w styczniu 1947 kierownictwo WiN wezwało PSL do bojkotu wyborów do Sejmu Ustawodawczego.
( źródło: www.wikipedia.org)